Zatrzymana woda czy tłuszcz? Jak rozpoznać, co naprawdę powoduje problemy z sylwetką?

Obrazek wyróżniający

Waga pokazuje dziś dwa kilogramy więcej niż wczoraj, a Ty czujesz się ciężko, choć wcale nie zjadłaś więcej? Problemy z sylwetką nie zawsze wynikają z nadmiaru tkanki tłuszczowej. Często winna jest zatrzymana woda, która potrafi zniweczyć efekty diety i aktywności fizycznej. W tym artykule podpowiadamy, jak odróżnić jedno od drugiego, aby osiągnąć wymarzoną sylwetkę.

Zatrzymanie wody a tkanka tłuszczowa – różnice

Zanim zaczniesz walczyć o wymarzoną sylwetkę, musisz wiedzieć, z jakim przeciwnikiem się mierzysz. Choć w lustrze oba zjawiska mogą wyglądać podobnie – wzrost wagi i centymetrów w obwodach – pod skórą zachodzą dwa zupełnie inne procesy.

Kiedy dochodzi do zatrzymania wody?

Zatrzymanie wody w organizmie to stan, w którym dochodzi do nadmiernego gromadzenia się płynów w tkankach. Objawia się przede wszystkim uczuciem ciężkości, a także opuchnięciem ciała, zwłaszcza nóg, brzucha i twarzy. Ponadto skóra staje się napięta i wrażliwa na dotyk oraz występują nagłe wahania wagi mimo braku zmian w diecie czy stylu życia.

Retencja wody ma zazwyczaj podłoże hormonalne i bywa związana z cyklem menstruacyjnym, stresem lub zmianami w gospodarce elektrolitowej. Na pojawienie się obrzęków wpływa także dieta bogata w sól, wysoko przetworzone produkty oraz zbyt mała ilość wypijanych płynów – paradoksalnie im mniej pijesz, tym organizm magazynuje więcej wody. Do tego dochodzą brak ruchu i długotrwałe przebywanie w jednej pozycji, co spowalnia krążenie, a tym samym odpływ płynów z tkanek.

Sygnały świadczące o nadmiarze tłuszczu

Jeśli waga pokazuje większą liczbę kilogramów przez kilka tygodni z rzędu, masz do czynienia z przyrostem tkanki tłuszczowej. W przeciwieństwie do nadmiaru wody odkłada się ona stopniowo na skutek nadwyżki kalorycznej, której organizm nie zdołał przetworzyć. Jest miękka w dotyku, rozmieszczona stosunkowo równomiernie i – co najważniejsze – nie znika z dnia na dzień. Jej redukcja wymaga czasu, deficytu energetycznego i cierpliwości.

Tłuszcz czy zatrzymana woda – domowe sposoby na rozpoznanie problemu

Istnieją proste sposoby, dzięki którym możesz samodzielnie sprawdzić, czy zmagasz się z obrzękami wodnymi czy z faktycznym przyrostem tkanki tłuszczowej.

Test ucisku

Jednym z najprostszych sposobów jest test ucisku, czyli naciśnięcie palcem na skórę, najlepiej w okolicy łydki lub kostki. Jeśli po kilku sekundach pozostaje wyraźne wgłębienie, może to świadczyć o retencji wody. Natomiast w przypadku, gdy skóra natychmiast wraca do pierwotnego kształtu i jest sprężysta, masz prawdopodobnie do czynienia z zapasową tkanką tłuszczową.

Dwudniowy detoks od cukru i soli

Woda uwielbia towarzystwo sodu i węglowodanów, czego dowodzi fakt, że każdy gram glikogenu w mięśniach wiąże około 3-4 gramy płynów. Dlatego pomocnym narzędziem bywa również zasada 48 godzin, polegająca na czasowym ograniczeniu spożycia cukru i soli. Przez dwa dni zrezygnuj całkowicie z dosalania potraw, słonych przekąsek oraz słodyczy. Wypijaj za to około 2,5-3 litrów czystej wody. Jeśli po tym czasie poczujesz, że spodnie są luźniejsze, Twoja twarz smuklejsza, a waga spadnie o 1-2 kg, możesz odetchnąć, bo to tylko woda! Tłuszcz nie jest w stanie zniknąć w tak szybkim tempie pod wpływem krótkotrwałej zmiany nawyków.

Mierz obwody

Warto też korzystać z centymetra krawieckiego. Standardowa waga łazienkowa pokazuje tylko ogólną masę. Dlatego w sytuacji, kiedy jednego dnia ważysz 60 kg, a drugiego 62 kg, od razu w głowie pojawia się jedna myśl: „Przytyłam!”, podczas gdy fizjologicznie niemożliwe jest zbudowanie 2 kg tłuszczu w zaledwie dobę. To właśnie te wahania wyników na wadze wprowadzają nas w błąd. W związku z tym mierz zawsze rano (na czczo) obwody w talli, brzuchu i udach. Jeśli obwód Twojego brzucha wieczorem jest o 3-5 cm większy niż rano, to wyraźny sygnał świadczący o zatrzymywaniu wody lub problemach z trawieniem, np. wzdęciami.

Garderoba powie Ci prawdę

Czy skarpetki albo bielizna po całym dniu noszenia zostawiają głęboki, czerwony ślad? A może masz problem ze zdjęciem pierścionków? Jeśli odpowiedziałaś twierdząco na któreś z tych pytań, możesz być pewna, że zmagasz się z zastojem limfy i wody.

Aby ułatwić Ci domową diagnozę, przygotowaliśmy przejrzystą ściągawkę w formie tabeli. Pozwala ona w szybki sposób odróżnić puchnięcie od dodatkowych kilogramów.

Cecha Zatrzymana woda Tkanka tłuszczowa
Szybkość zmian Pojawia się i znika w ciągu doby Zmiany widoczne po tygodniach
Wygląd skóry Napięta, „błyszcząca”, widoczny obrzęk Miękka, pofałdowana (cellulit tłuszczowy)
Lokalizacja Kostki, dłonie, twarz, podbrzusze Całe ciało lub partie oporne (np. biodra, brzuch)
Test ucisku Palec zostawia biały ślad/wgłębienie Skóra szybko wraca do normy

Profesjonalna analiza składu ciała w Studio Figura Konin

Domowe metody są świetnym początkiem, ale chcąc na dobre rozwiać wątpliwości i zacząć działać skutecznie, przyjdź do Studio Figura Konin, gdzie przeprowadzimy szczegółową analizę ciała. Dzięki specjalistycznemu urządzeniu dowiesz się, ile litrów wody zatrzymał Twój organizm oraz jaki procent stanowi wyłącznie tkanka tłuszczowa. Na podstawie zebranych danych ułożymy spersonalizowany plan pod problem, który cię dotyczy.

Jeśli masz tendencję do zatrzymywania wody, wdrożymy zabiegi ukierunkowane na poprawę krążenia i udrażnianie układu limfatycznego, np. rollmasaż, limfodrenaż czy endomasaż. Natomiast w przypadku nagromadzonego tłuszczu postawimy na trening fitness oraz nieinwazyjną kosmetologię. Skupimy się na redukowaniu miejscowo nagromadzonych komórek tłuszczowych za pomocą m.in. kriolipolizy, zimnego lasera diodowego lub liposukcji kawitacyjnej. Wybór konkretnej technologii będzie zależał od Twojego stanu zdrowia, ewentualnych przeciwwskazań oraz wyników analizy składu ciała.

Postaw na doświadczonych specjalistów i sprawdzone rozwiązania, które czekają na Ciebie w Studio Figura w Koninie.

Skontaktuj się z nami



    Sprawdź także